Witam
Mimo, że jestem osobą stosunkowo młodą jak na te dolegliwości (mam 24 lata), cierpię na zaparcia. Kiedyś normą było, że nie pojawiałam się w toalecie 3-4 dni, po czym następował bolesny "przegląd tygodnia". Ale i to się ostatnio skończyło.
Czytam porady na forach i wszędzie piszą: suszone śliwki, jabłka, warzywa, nie jedz białego pieczywa, jedz płatki owsiane...
Codziennie pochłaniam duże ilości warzyw, to podstawa mojej diety. Pieczywo, jeśli w ogóle jem, to razowe, pełnoziarniste, ciastka tylko owsiane. Jogurty jem prawie codziennie, często podjadam śliwki suszone, orzechy, uwielbiam miód.
Także staram się dużo ruszać. Chodzę na długie spacery szybkim marszem i wszędzie jeżdżę na rowerze.
Staram się też utrzymywać stałe pory posiłków.
Efekty?
Moja perystaltyka nie istnieje.

A jeśli zaistnieje raz na tydzień, to w tak bolesny i nieprzyjemny sposób, że szkoda gadać...
Co ciekawe, moje jelita najlepiej pracują, kiedy jestem w podróży, najlepiej długiej i w trudnych warunkach. Mój organizm zaraz pracuje jak trzeba i wypróżniam się zdrowo i nawet codziennie!
Jakieś rady?