Droga Aniu!
Podstawowa sprawa - nie wolno wstydzić się lekarza. Oni od tego są, by pomagać ludziom, którzy na coś cierpią i nieistotne jest to, czy boli ich ucho, czy pupa! I najgorszym błędem pacjentów jest myślenie, że lekarz powie im to samo, co już wiedzą - jestem córką lekarzy, więc wiem, co gadam.
Ale do rzeczy - bardzo mądrze zrobiłaś, że zaczęłaś troszczyć się sama o swoją dietę, gdyż wyrobisz u siebie zdrowsze nawyki żywieniowe. Zdaję sobie sprawę z tego, że śliwki mogą obrzydnąć, spróbuj zatem inaczej "podejść" swój organizm. Świeże warzywa to z pewnością podstawa - przegryzanie marchewki zamiast chipsów, kefirek na śniadanie w połączeniu z pomidorami i szczypiorkiem, pieczywo ciemne z ziarnami i moja najlepsza "antyokupacyjna przyjacióła" - madame KISZONA KAPUSTA.
Sama dieta jednak nie wystarczy - problmy z wypróżnianiem i hemoroidy, zwłaszcza w tak młodym wieku sprawiają, że po prostu musisz iść do lekarza. Ze zdrowiem naprawdę nie ma żartów.
Trzymaj się ciepło i dawaj znaki, jak ze zdrówkiem

Kropcia