Popieram Kropcię! Ja też poszłam do lekarza, Klamerko i nie było strasznie.

Właśnie pani doktor kazała mi robić podobną miksturę i jeść owocki na wieczór. Teraz w sklepach aż półki się uginają, więc jest w czym wybierać.
Prosty sposób na odmierzanie tego co się pije: kupić sobie 1,5 l butelkę wody niegazowanej i wypić (tylko broń Boże z gwinta!) + 2 szkl. (250ml), a na następny dzionek uzupełnić pustą butelkę. Ja kupuję 6l baniaki wody Primavera lub 5l Żywiec Zdrój i uzupełniam pustą butelkę.
Dodam tylko żeby nie pić czarnej herbaty, gdyż zawiera ona garbniki, które wysuszają stolec. Polecam zieloną liściastą, smakową. <mniam>
Powodzenia Klamerko i odezwij się co słychać.

Ania