Dziękuję Kropciu!
Postaram się umówić do lekarza rodzinnego. Dodam tylko tyle, że chipsy w mojej diecie w ogóle nie istnieją, paluszki i inne mączne przekąski od wielkiego dzwonu. Czasem czekolada, ale mały kawałek, bo nie mogę się pohamować. Muszę się przyznać, ale dzisiaj zjadłam u cioci na imieninach kawałek rolady biszkoptowej z bitą śmietaną.

No i od poniedziałku jem Xenea błonnik, ale jak na razie bez rezultatu. Zobaczymy co to będzie. Jestem dobrej myśli.
Niestety kefiru nie piję, bo od rana mój żołądek jest wybredny. Były takie czasy, że jak rano jadłam chleb z szynką, a w tej szynce nie daj Boże była chrzęść to miałam odruch wymiotny.

Kapusta mnie wzdyma strasznie.

Czytałam, że zaparcia może powodować również brak tolerancji białka w mleku krowim, i że jak się podało pacjentom mleko sojowe to obstrukcje przeszły. Co robić? Bo jogurty naturalne i sery uwielbiam.
