|
Chyba od zawsze cierpiałam na zaparcia, nie jestem nawet w stanie stwierdzić, kiedy się zaczęły. Nadałam im nawet własną nazwę - "strajk oKUPAcyjny" brzmi bowiem dużo milej dla ucha, niż zaparcie, zatwardzenie, czy jak tam ludzie na to mówią.
Sytuacja zmieniła się po tym, jak wprowadziłam do diety te słynne jogurty activia i potroiłam ilość warzyw w diecie. Nie wiem tak naprawdę, którego z tych składników jest to zasługą, ale od roku moje problemy właściwie zniknęły. Jeżeli coś nie gra, zawsze pomagają mi oliwki jedzone w ilościach wręcz nieprzyzwoitych lub też śliwki suszone.
Napiszcie, jakie są Wasze sposoby na "nakupne" problemy, bo nie wiem, czy te moje zawsze będą działały Pozdrawiam
|